W każdym zakładzie pracy dla pracowników powinna być dostępna odzież robocza. Pamiętam swój pierwszy raz jak spotkałem się z tego rodzaju odzieżą roboczą. Było to w Anglii, w fabryce mięsa. Jako, że Brytyjczycy rygorystycznie podchodzą do kwestii higieny i sterylności pracy, jeżeli chodzi o wszelkie spożywcze kwestię, to każdy pracownik dostawał specjalne kombinezony. Odzież robocza, składała się w tym wypadku z fartucha, o ile pamiętam w kolorze niebieskim, specjalnych gumowców, rękawiczek i kasku. Jak widać było to kompletne umundurowanie i człowiek wyglądał w tym garniturze na prawdę zabójczo. Dla mnie długowłosego hipisa z nieogoloną twarzą, zasady higieny przewidywały jeszcze niespodziankę. Otóż odzież robocza to nie tylko wymienione powyżej elementy garderoby, to także specjalne siateczki na włosy i brodę. W takim stroju od głowy po stóp byłem nie do poznania. Oczywiście wszystko dla mojego bezpieczeństwa i bardzo dobrze, że przynajmniej w tej kwestii fabryka wywiązywała się z umowy o prace. W każdym razie z kolegami jak zobaczyliśmy co oznacza odzież robocza postanowiliśmy przemycić aparat do pracy i zrobić sobie śmieszne foty. Do dzisiaj ich nie oglądałem, ale na pewno uśmiałbym się widząc siebie i mundur pt: "odzież robocza". Stare, dobre czasy.
Komentarze
Brak komentarzy